Ochrona sowy płomykówki nad Notecią – działania w 2011 roku

Od 2008 roku PTOP „Salamandra” prowadzi działania mające na celu ochronę sowy płomykówki nad Notecią. Działania w 2011 r. potwierdzają spadek liczebności, odnotowywany w Polsce i większości krajów europejskich, tej najściślej związanej z człowiekiem oraz krajobrazem rolniczym sowy.

Przebieg działań
Obszar objęty działaniami, stanowiły miejscowości położone nad Notecią, między Ujściem a Wieleniem (obszar Natura 2000 „Nadnoteckie Łęgi”). W marcu i kwietniu, w porze największej aktywności głosowej sowy płomykówki, przeprowadziliśmy nocne nasłuchy poprzedzone stymulacją głosową w miejscach, w których w latach poprzednich stwierdzano obecność ptaków oraz tam gdzie wywieszono dla nich specjalne skrzynki lęgowe. Niestety we wszystkich miejscach, w których prowadzone były nasłuchy, odnotowaliśmy brak reakcji płomykówki na stymulację. Należy jednak pamiętać, że podczas stymulacji głosowej sowa najczęściej milczy, dlatego brak reakcji nie daje nam pewności, iż ptaków nie ma.

plomyk_11c.JPG

Tylko w jednym budynku sakralnym stwierdziliśmy świeże ślady obecności sowy

W kwietniu przeprowadziliśmy dzienną kontrolę obiektów sakralnych (kościołów i dzwonnic), poszukując śladów obecności sowy w postaci wypluwek, czyli niestrawionych resztek pokarmu. Łącznie zinwentaryzowaliśmy 11 takich obiektów, lecz tylko w jednej wieży kościelnej, na której zamontowana została skrzynka lęgowa w 2008 roku, znaleźliśmy dużą ilość świeżych wypluwek i piór należących do płomykówki. W pozostałych obiektach znaleziono bardzo stare wypluwki lub nie stwierdzono żadnych śladów wskazujących na obecność sowy.

W maju i czerwcu przystąpiliśmy do skontrolowania obiektów gospodarczych, w których w latach 2008-2009 wywieszono skrzynki lęgowe. Przeprowadzona kontrola 5 skrzynek pokazała, że coś niedobrego dzieje się z płomykówką w „Nadnoteckich Łęgach”. W żadnym z obiektów nie znaleźliśmy śladów obecności ptaków w tym sezonie. Stwierdziliśmy jedynie stare, ponad dwuletnie wypluwki,  ślady działalności kuny, a w jednym przypadku lęg sójki.

plomyk_11.JPG

Wypluwki płomykówki w jednej ze skrzynek lęgowych

Następnym etapem w działaniach było poszukiwanie nowych stanowisk płomykówki, na podstawie wywiadu z właścicielami obiektów gospodarczych i niekiedy kontroli tychże obiektów. W celu zaznajomienia mieszkańców z problemem, rozdawaliśmy ulotki edukacyjne o sowach krajobrazu rolniczego Doliny Noteci. Z otrzymanych informacji i własnych stwierdzeń postanowiliśmy wywiesić budki w obiektach, w których sowa była widywana lub słyszana w tym roku. W sumie zamontowaliśmy skrzynki w dwóch nowych miejscach.

Powodem spadku liczebności płomykówki nad Notecią jest ciągle zmniejszająca się ilość miejsc odpowiednich do gniazdowania. Stare budynki gospodarskie oraz kościoły są remontowane, a poprzez uszczelnienie stają się niedostępne dla sowy. Prawdopodobnie do spadku przyczyniły się także ciężkie zimy w latach 2009-2010. Gruba pokrywa śnieżna, zalegająca przez dłuższy czas uniemożliwiła polowania osobnikom dorosłym, zaś młode, niedoświadczone ptaki wobec takich warunków nie miały najmniejszych szans na przeżycie. Istotnym problemem jest również działalność drapieżników np. kuny, która plądruje lęgi, zagryzając nielotne ptaki. Ślady jej obecności stwierdziliśmy w kilku obiektach (gospodarczych i sakralnych).

plomyk_11b.JPGLatem poszukiwaliśmy płomykówki w budynkach gospodarczych 

Planowane działania
Aby lepiej poznać stan i zmiany liczebności płomykówki nad Notecią, nasze Koło planuje w przyszłym sezonie ponowną kontrolę miejsc, w których wywieszone zostały budki dla tego gatunku. W dużej mierze zmiany liczebności płomykówki uzależnione są od warunków pogodowych w kolejnych zimach, które przekładają się bezpośrednio na liczebność gryzoni, dlatego dokładna ocena stanu liczebności wymaga obserwacji w następnych latach. Zamierzamy także przeprowadzić nasłuchy w miejscach, nieobjętych dotąd działaniami oraz dowiesić skrzynki lęgowe.

Mateusz Gutowski
koordynator projektu „Ochrona sowy płomykówki nad Notecią”