20 listopada 2009

Rezultaty

W połowie 2008 r. w północnej Wielkopolsce (głównie w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim), Nadnoteckie Koło Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” rozpoczęło instalowanie specjalnej konstrukcji skrzynek lęgowych dla tej sowy. Do końca roku planowane jest zawieszenie około 30 takich skrzynek. W przyszłych sezonach skrzynki będą kontrolowane. Planowane jest również przeprowadzenie nocnych liczeń płomykówek w nadnoteckich wsiach, co pozwoli bliżej poznać sytuację gatunku w regionie.

DSC01006.JPG

Instalowanie skrzynki lęgowej dla płomykówki  (fot. M. Maluśkiewicz)

Późnym latem 2009 r. przeprowadziliśmy kontrole skrzynek lęgowych dla sowy płomykówki. Skontrolowanych zostało 17 budek. Wyniki są bardzo optymistyczne. W 4 skrzynkach stwierdzono ślady obecności płomykówki (niemal 25 % skontrolowanych budek), w jednej z nich sowa na pewno wyprowadziła lęg! Oprócz tego w jednej skrzynce stwierdzono gniazdo gołębia, w dwóch – inne, nieoznaczone gniazda (ptaków wróblowatych).

2011 rok 
Obszar objęty działaniami, stanowiły miejscowości położone nad Notecią, między Ujściem a Wieleniem (obszar Natura 2000 „Nadnoteckie Łęgi”). W marcu i kwietniu, w porze największej aktywności głosowej sowy płomykówki, przeprowadziliśmy nocne nasłuchy poprzedzone stymulacją głosową w miejscach, w których w latach poprzednich stwierdzano obecność ptaków oraz tam gdzie wywieszono dla nich specjalne skrzynki lęgowe. Niestety we wszystkich miejscach, w których prowadzone były nasłuchy, odnotowaliśmy brak reakcji płomykówki na stymulację. Należy jednak pamiętać, że podczas stymulacji głosowej sowa najczęściej milczy, dlatego brak reakcji nie daje nam pewności, iż ptaków nie ma.

plomyk_11c.JPG

Tylko w jednym budynku sakralnym stwierdziliśmy świeże ślady obecności sowy

W kwietniu przeprowadziliśmy dzienną kontrolę obiektów sakralnych (kościołów i dzwonnic), poszukując śladów obecności sowy w postaci wypluwek, czyli niestrawionych resztek pokarmu. Łącznie zinwentaryzowaliśmy 11 takich obiektów, lecz tylko w jednej wieży kościelnej, na której zamontowana została skrzynka lęgowa w 2008 roku, znaleźliśmy dużą ilość świeżych wypluwek i piór należących do płomykówki. W pozostałych obiektach znaleziono bardzo stare wypluwki lub nie stwierdzono żadnych śladów wskazujących na obecność sowy.

W maju i czerwcu przystąpiliśmy do skontrolowania obiektów gospodarczych, w których w latach 2008-2009 wywieszono skrzynki lęgowe. Przeprowadzona kontrola 5 skrzynek pokazała, że coś niedobrego dzieje się z płomykówką w „Nadnoteckich Łęgach”. W żadnym z obiektów nie znaleźliśmy śladów obecności ptaków w tym sezonie. Stwierdziliśmy jedynie stare, ponad dwuletnie wypluwki,  ślady działalności kuny, a w jednym przypadku lęg sójki.

plomyk_11.JPG

Wypluwki płomykówki w jednej ze skrzynek lęgowych

Następnym etapem w działaniach było poszukiwanie nowych stanowisk płomykówki, na podstawie wywiadu z właścicielami obiektów gospodarczych i niekiedy kontroli tychże obiektów. W celu zaznajomienia mieszkańców z problemem, rozdawaliśmy ulotki edukacyjne o sowach krajobrazu rolniczego Doliny Noteci. Z otrzymanych informacji i własnych stwierdzeń postanowiliśmy wywiesić budki w obiektach, w których sowa była widywana lub słyszana w tym roku. W sumie zamontowaliśmy skrzynki w dwóch nowych miejscach.

Powodem spadku liczebności płomykówki nad Notecią jest ciągle zmniejszająca się ilość miejsc odpowiednich do gniazdowania. Stare budynki gospodarskie oraz kościoły są remontowane, a poprzez uszczelnienie stają się niedostępne dla sowy. Prawdopodobnie do spadku przyczyniły się także ciężkie zimy w latach 2009-2010. Gruba pokrywa śnieżna, zalegająca przez dłuższy czas uniemożliwiła polowania osobnikom dorosłym, zaś młode, niedoświadczone ptaki wobec takich warunków nie miały najmniejszych szans na przeżycie. Istotnym problemem jest również działalność drapieżników np. kuny, która plądruje lęgi, zagryzając nielotne ptaki. Ślady jej obecności stwierdziliśmy w kilku obiektach (gospodarczych i sakralnych).

plomyk_11b.JPG

Latem poszukiwaliśmy płomykówki w budynkach gospodarczych 

 Opracował: Mateusz Gutowski

 

2012 r.

W 2012 roku, oprócz stale badanego odcinka Doliny Noteci, pomiędzy Ujściem a Wieleniem (Obszar Natura 2000 „Nadnoteckie Łęgi”) skontrolowaliśmy również kilka miejscowości, położonych w powiecie pilskim i złotowskim.

Wzorem lat ubiegłych, poszukiwania płomykówki rozpoczęliśmy od nocnych nasłuchów, połączonych ze stymulacją. Podczas kontroli w kilkunastu miejscowościach, sowę stwierdziliśmy tylko w dwóch, położonych nad Notecią. W jednej miejscowości, na znanym od 2002 roku stanowisku płomykówka zareagowała na wabienie. Kontrola dzienna zamontowanej w tym miejscu skrzynki wykazała, że para prawdopodobnie przystąpiła w tym roku do lęgów. Oprócz licznych wypluwek, piór i świeżo zmagazynowanych gryzoni, znaleźliśmy skorupki co najmniej trzech jaj!

Nocne kontrole nie są wystarczające w poszukiwaniach tego gatunku. Wabiona płomykówka najczęściej milczy lub niezauważalna, podlatuje w stronę obserwatora, dlatego największy nacisk kładliśmy na kontrole dzienne obiektów, preferowanych przez ten gatunek (m.in.: stodoły, opuszczone budynki gospodarcze, PGRy, wieże kościelne). Przeprowadzaliśmy również wywiady z mieszkańcami. Od sierpnia do listopada, na podstawie własnych obserwacji i informacji od właścicieli zinwentaryzowaliśmy kilkadziesiąt obiektów, w tym 14 wież kościelnych.

Podsumowując: w trzech stodołach oraz na jednej wieży kościelnej (wspomniane wyżej stanowisko lęgowe) znaleźliśmy świeże ślady płomykówki w postaci kału i wypluwek. Na strychu jednego z kościołów w powiecie pilskim, znaleźliśmy liczne ślady kału i rozkładające się wypluwki. Mieszkańcy miejscowości regularnie widywali i słyszeli sowę w kościele do 2010 r. Po remoncie dachu wloty zostały zlikwidowane i płomykówka opuściła to miejsce. Pod koniec roku, w okolicy tej wioski i w kilku innych zamontowaliśmy skrzynki lęgowe.

Opracował: Mateusz Gutowski